Godność, prostota i wybory życiowe
Możesz pomyśleć, że moja historia dotyczy pieniędzy. W rzeczywistości chodzi przede wszystkim o szacunek i godność. Nie prosiłem o publiczne przeprosiny ani preferencyjne traktowanie. Po prostu poprosiłem o wypłatę części moich pieniędzy.
Czekałem nie na kawę w przytulnym biurze, lecz na podstawowy szacunek należący każdemu człowiekowi. Po mojej wizycie dyrektor zauważył głębsze złe samopoczucie: przez procedury i kryteria człowiek zeszł na dalszy plan.
Mieliśmy szczerą dyskusję, nie o liczbach, lecz o wartościach, które powinny kierować ich zawodem. Szacunek nigdy nie powinien zależeć od dobrze skrojonego garnituru czy błyszczącego zegarka.