Moment, który wywraca wszystko do góry nogami
Pytanie o dzieci stanowi punkt zwrotny.
Camille spokojnie odpowiada, że nie ma go i uważa, że to prywatna sprawa. Odpowiedź matki jest natychmiastowa: nie byłoby to prywatne, ponieważ mieszka z synem. Wspomina o badaniach lekarskich, gwarancjach do udzielenia oraz bardzo precyzyjnych oczekiwaniach rodziny.
W tym momencie wszystko staje się krystalicznie jasne.
To nie tylko kwestia opiekuńczej matki, ale także modelu rodzinnego, w którym partner musi się dostosowywać, udowadniać, uspokajać i dostosowywać. A Thomas? On bagatelizuje: “Mama się martwi.”
To proste wzruszenie ramionami mówi wiele.