Nie czterdzieści siedem milionów, nawet jeśli nie jestem niewdzięczny. Ani mieszkanie, ani meble, ani lekcje muzyki synów Marcusa.
Najbardziej wdzięczna jestem za to, że mogłam zachować to, kim byłam, gdy wszystko inne zostało mi odebrane.
Godność to nie coś, co inni przypisują tobie. To nie jest coś, co może ci odebrać śmiejący się były mąż, ani obcy z złymi zamiarami, ani zimne łóżko, które może to zmienić. Była we mnie przez cały czas – przez motel, ławkę w parku, torbę z dokumentami na stole piknikowym i salę sądową.
Nigdy nie zniknęła.
Nigdy nie jest za późno, by wrócić do życia, które było dla ciebie przeznaczone.