“Oto – ogłosiłem mojemu szeroko otwartemu dziecku – “Święty Floam z 1999 roku.” Mój syn nie był tak pod wrażeniem jak ja. Pochylił się, spojrzał na zaschniętą plamę i zadał bardzo logiczne pytanie: “Dlaczego jest chrupiąca?”
To było uczciwe pytanie. Przez chwilę znów przemknęła w mojej głowie odrobina paniki. Czy to naprawdę była przekąska dla szopa? Czy to może być jakiś dziwny żółkiełek owadów? Byłem tak zdezorientowany, że prawie zadzwoniłem do deratyzacji. Ale potem pojawiły się moje wspomnienia. Zdałem sobie sprawę, że w 1998 roku prawdopodobnie posiadałem połowę zapasów Floam w moim kodzie pocztowym. To nie był niebezpieczny intruz z zewnątrz; To był prawdziwy relikt mojej młodości.
Emocjonalna fala nostalgii
Wtedy coś się zmieniło w mojej głowie. Początkowe uczucie obrzydzenia zaczęło topnieć, zastąpione czymś znacznie bardziej czułym. Ta szorstka, mała plama nie była tylko kurzem i starymi zabawkami. Niosła całą atmosferę sobotnich poranków z mojego dzieciństwa.