Teraz mam wrażenie, że moja miłość została sprowadzona do ceny samochodu.
Nie jestem bogaty. Kupno nowego samochodu oznaczałoby zaciągnięcie długu, na który mnie nie stać.
Część mnie chce zrobić wszystko, żeby mieć syna przy sobie.
Druga część wie, że ulegając ultimatum może nauczyć się, że miłość można mierzyć pieniędzmi.
Od tamtej rozmowy nie mogę spać.
Ciągle zadaję sobie to pytanie…
Czy zawiodłam jako rodzic, czy to po prostu lekcja, której on wciąż musi się nauczyć?
💬 Gdybyś był w mojej sytuacji, co byś zrobił?
❤️ Kup mu samochód, żeby uratować związek.
👍 Pozwól mu zamieszkać z ojcem.
😢 Usiądź i porozmawiaj szczerze po raz ostatni.
🙏 Proszę o zachowanie szacunku w komentarzach. Serce każdego rodzica jest inne i naprawdę chciałabym poznać Twoją opinię.