»
Obraza zabolała mnie jak igła wbita prosto w serce.
Moja żałosna rodzina.
Mój ojciec, nauczyciel w liceum, pracował na dwóch etatach, żeby sfinansować moje studia wyższe.
Moja mama, pielęgniarka, która przez trzydzieści lat opiekowała się ludźmi, których nie było stać na lepszą opiekę zdrowotną.
Żałosne.
Moje ciało drżało, ale zachowałem poważną minę. Spojrzałem na Juliana, szukając iskierki czegoś.
Żale? Poczucie winy? Jedno wspomnienie nocy spędzonych razem, obietnic szeptanych w ciemności?
Nic.