Dziś wieczorem otworzyłem szafę mojej żony i odkryłem to w środku.
Na początku byłem pewien, że odkryłem jakiś sekret. Ręce mi się trzęsły. Przedmiot był ukryty, dziwny, niemal intymny w swojej ukryciu. Kształt, którego nie potrafiłem zdefiniować, cel, którego nie potrafiłem pojąć. Mój umysł zgasł, potem się wciągnął. Czy coś przede mną ukrywał? Ktoś? Żołądek ścisnął mi się, gdy pisałem pierwsze litery w Goo…
Dziś wieczorem otworzyłem szafę mojej żony i odkryłem to w środku.
Wciąż pamiętam ciężar tego przedmiotu w mojej dłoni, zimny i obcy, jakbym właśnie otrzymał dowód, że moje życie nie jest takie, jak sobie wyobrażałem. Szafa była cicha, ale moje myśli były silne: zdrady, sekrety, historie, których nigdy nie chciałem sobie wyobrażać. Każde dziwne spojrzenie, każda opóźniona wiadomość, każda niewytłumaczalna chwila nagle odtwarzała się w mojej głowie, zszyta strachem.