To było spokojne popołudnie, idealne na rodzinny piknik. Słońce przebijało się przez drzewa, dzieci śmiały się beztrosko. Rozłożyliśmy koc przy małym gaju, z dala od głównego szlaku.
Wszystko wydawało się idylliczne… aż nasza córka odchodzi lekko, zafascynowana dziwnie wyglądającym drzewem.