W nowym odcinku Capitaine Marleau, emitowanym we wtorek, 5 maja na France 3, Corinne Masiero otwiera się bez filtrów. Między zaufaniem do serialu, zmęczeniem po kręceniu i osobistymi ranami, aktorka opowiada o swojej karierze z rzadką szczerością.
We wtorek, 5 maja, France 3 wyemituje nowy odcinek serialu Capitaine Marleau, w którym Corinne Masiero zagra u boku Heleny Noguerra i Thierry’ego Frémonta. Przy tej okazji rozmawiała z Télé-Loisirs o tej telenoweli, którą prowadziła od lat, ale także o swojej bolesnej historii, o której doświadczyła kazirodztwa w wieku ośmiu lat ze strony kuzyna. “Nie ma powodu, by o tym nie rozmawiać. Wielu ofiar traumy to osoby, które doświadczyły tego w dzieciństwie i niechętnie o tym mówią, bo wtedy powiedziano im: ‘Zamknij się’, to dorośli wiedzą o tym'” – powiedziała.
Chciała też przypomnieć, że czas potrzebny przed odwagą opowiedzenia o swoim doświadczeniu nie jest taki sam dla wszystkich ofiar: “Znalezienie siły, by mówić otwarcie, to droga, która może być bardzo długa. Możemy doświadczać obrzydliwych rzeczy, które mózg każe nam zapomnieć, a które czasem pojawiają się ponownie po 20 lub 30 latach. W tym momencie możesz mieć chęć, ale nie masz siły, by mówić, złożyć skargę.”