Patrzyłem na niego, nie mogąc oddychać prawidłowo.
“Dlaczego to zrobiłeś?”
“Bo wiem, co robią moje dzieci,” powiedział. “I nie pozwolę im wygrać.”
“Wiem, że kłócą się o spadek,” powiedziałem cicho.
Arthur skinął głową. “Dzielą się moim dziedzictwem, jakbym już nie żył. Ale jest gorzej. Vivien chce wysłać Eleanor do najtańszej placówki, jaką znajdzie. Słyszałem, jak mówiła, że moja siostra jest ciężarem, który pochłania spadek. »
Zakryłem usta jedną ręką.
“Moje dzieci czekają, aż umrę, żeby mogły to wykorzystać i pozbyć się Eleanor,” kontynuował. “Ale ty nie myślisz jak oni. Ty… »
Drzwi gabinetu otworzyły się gwałtownie.
Vivien wpadła do środka, za nią dwóch mężczyzn w ciemnych garniturach, których teczki kołysały się po bokach.
“Vivien, co robisz?” zapytał Arthur.
Wskazała na mnie. “Ty czerpaczu zysku! Doskonale wiem, co kombinujesz, i nie pozwolę ci zmanipulować mojego ojca, by zrezygnował ze swojego majątku. Moi prawnicy już przygotowali wniosek. Przemoc wobec osób starszych. Manipulacja. »
Jeden z mężczyzn wyszedł do przodu, trzymając w ręku dokumenty.
“Powinieneś to przeczytać uważnie.”
“I to nie wszystko,” mówi Vivien z uśmiechem. “Już rozmawiałem z kimś z opieki społecznej. Fakt, że kobieta wychodzi za milionera umierającego dla pieniędzy, rodzi poważne pytania o dobro jej dziecka. »
Przeszedł mnie dreszcz strachu.
“Nie waż się wciągać w to mojego syna.”
“To zniknij dyskretnie,” powiedziała sucho. “Jeśli nie, dopilnuję, by twój mały chłopiec został porwany przed końcem tygodnia.”
“Vivien, przestań,” powiedział Arthur, głos mu się łamał.
“Przestań, ojcze. Wystarczająco zawstydziłaś tę rodzinę. »
“Mówiłem, żebyś przestał… »
Arthur instynktownie położył rękę na piersi. Jego twarz zbladła, potem poszarzała. Opadł na biurko.
Potem upadł na dywan.
“Dzwoń po karetkę!” Krzyknąłem, siadając obok niego. “Arthur, zostań ze mną. Proszę, zostań ze mną. »
Jej usta lekko się poruszyły.
“Biblia,” wyszeptał. “Biblia Eleonory… przeczytaj ją… »
“Co?”
Vivien zamarła na moment, po czym gwałtownie zwróciła się do swoich prawników.
“Odzyskaj dokumenty. Teraz. »
Wstałem i stanął między nimi a biurkiem.
“Nie tkniesz ani jednego kawałka papieru w tym pokoju.”
Po raz pierwszy w życiu nie drżałem ze strachu.
Drżałem ze złości.
“Ruszać się,” syknęła Vivien.
“Twój ojciec leży na ziemi, walcząc o życie, a ty szukasz dokumentów,” powiedziałem. “Chcesz oskarżyć kogoś o znęcanie się nad osobami starszymi? Spójrz na siebie, Vivien. »
W oddali wyły syreny. Ktoś z personelu musiał usłyszeć krzyki i wezwać pomoc.
Arthur został tej nocy przyjęty na intensywną terapię.
Tydzień później stanąłem twarzą w twarz z Vivien w sądzie. Prawnik Arthura, pan Hensley, stał u mojego boku, z skórzanym teczką przyciśniętą do piersi.
“Wysoki Sądzie,” powiedziała Vivien, “ta kobieta wyszła za mojego umierającego ojca dla jego pieniędzy. Manipulowała wrażliwym starym mężczyzną. »
“Panie Sędzio,” powiedział spokojnie pan Hensley, “czy mogę przedłożyć dokumenty podpisane przez pana Arthura W. przed ślubem?”
Sędzia skinął głową.
“Oto dokumenty dotyczące kurateli Eleanor,” wyjaśnił Hensley. “A tutaj jest zapieczętowany list, który pan W. poprosił mnie o przekazanie tylko wtedy, gdy jego córka złoży skargę.”
Twarz Vivien zbladła.
“Ten list nie jest dopuszczalny.”
“To akt notarialny,” powiedział Hensley. “A to ma związek z opieką nad Eleanor.”
Sędzia powoli otworzył ją i zaczął czytać.
“Moja córka Vivien przygotowuje dokumenty transferowe dla mojej siostry, Eleanor, bez jej zgody. Zamierza przeprowadzić się z mojego domu do najtańszego możliwego obiektu, a następnie wykorzystać oszczędności na wzmocnienie swoich praw do mojego majątku. »
“To kłamstwo!” krzyknęła Vivien. “Eleanor nawet nie rozumie, co się dzieje.”
Hensley ponownie zanurzył rękę w teczkę.
“Może więc pani Vivien wyjaśni listy, które Eleanor ukryła w Biblii. Napisane w ciągu ostatnich sześciu miesięcy. Datowane. Podpisano. Podpisane przez dwóch członków personelu domowego. »