Kilka godzin później, po obsesyjnym przeszukiwaniu i porównywaniu zdjęć w internecie, odpowiedź w końcu się pojawiła: stary weterynarijski knebel do ust, wziernik używany do trzymania szczęk otwartych zwierząt podczas leczenia. Wyjaśnienie było racjonalne, ale niepokój nie zniknął. Ten przedmiot miał historię, której nigdy nie poznam. Stojąc w mojej nowej sypialni, trzymając ten relikt innych żyć, zrozumiałem, że przeprowadzka to nie tylko zabranie swoich rzeczy — to także dziedziczenie duchów innych ludzi.
Właśnie wprowadziłem się do nowego wynajmowanego domu. Podczas sprzątania znalazłem to pod łóżkiem.