To małe danie farfalle z wolnowaru to rodzaj pocieszenia, po które sięgam, gdy dni stają się cieplejsze, ale wciąż mam ochotę na coś przytulnego do kolacji. Przypomina mi zapiekanki, które moja mama robiła na farmie – z tą złocistą, bulgoczącą górą i miękkim, niemal kremowym środkiem, ale tutaj garnek do gotowania robi całą robotę, gdy Ty jesteś w ogrodzie lub załatwiasz sprawy.

Przy użyciu zaledwie pięciu składników, które można łatwo przechowywać w spiżarni, suchy farfalle powoli wchłania kremowy, aromatyczny sos i przekształca się w gęstą, nadającą się do nakładania łyżką masę o bogatym, pieczonym smaku — bardzo w duchu gorących dań z Środkowego Zachodu, ale przystosowaną do zabieganych popołudni przed latem.
Przełóż tę pyszną farfalle prosto z wolnowaru do ciepłych misek i połącz z czymś jasnym i chrupiącym, aby zrównoważyć bogactwo smaku – na przykład prostą sałatką z sałaty z pikantnym winegretem lub pokrojonymi pomidorami koktajlowymi z odrobiną soli. Dobrze komponuje się z nią również zielona fasolka posmarowana masłem lub gotowane na parze brokuły.

Kromka chrupiącego chleba lub miękka bułka obiadowa przydadzą się do podkręcenia kremowego sosu na brzegach. Niesłodzona mrożona herbata lub lemoniada sprawią, że danie będzie wystarczająco lekkie na ciepły dzień, mimo że samo w sobie jest cudownie sycące.