Harry Evans, badacz z Centrum Rolnictwa i Nauk Biologicznych, wyjaśnił magazynowi Live Science, jak rozległe i słabo poznane jest wciąż królestwo grzybów: „Jest jeszcze wiele grzybów do odkrycia. Królestwo grzybów może liczyć nawet 10, 20 milionów gatunków, co czyni je zdecydowanie największym królestwem, ale opisano zaledwie jeden procent z nich”.
Evans dodał, że rola grzybów w regulacji populacji pająków i niezwykłe metabolity, które produkują, wymagają znacznie dokładniejszego zbadania.
Choć niepokojące, naukowcy podkreślają, że grzyb ten nie stanowi zagrożenia dla ludzi. João Araújo, mykolog z Duńskiego Muzeum Historii Naturalnej, zapewnił: „Zarażenie ludzi wymagałoby wielu, wielu milionów lat modyfikacji genetycznych”.
Reklama
Reditt
Mimo to ich nagłe pojawienie się w amerykańskich domach wywołało zrozumiałe zaniepokojenie wśród mieszkańców.
Fotograf Ben Mitchell, który po raz pierwszy natknął się na jednego z tych tak zwanych pająków „zombie” w Szkocji w lipcu 2024 roku, opisał ten niesamowity widok w rozmowie z „The Wall Street Journal”: „Zobaczyłem tę niesamowitą watę cukrową przyklejoną do spodniej strony liścia. Była otoczona błoną z nici, która ją utrzymywała, a jedyne, co widziałem, to wystające palce u nóg pająka”.
Choć ich wygląd przyprawia o dreszcze, naukowcy uważają, że grzyb ten może być obiecujący. Evans zasugerował, że wytwarzane przez niego związki mogą stanowić „medyczną skrzynię skarbów”, potencjalnie prowadzącą do przełomów w dziedzinie antybiotyków lub innych metod leczenia.