Dziś, mając siedemdziesiąt siedem lat, mieszkam sam w małym, jasnym mieszkaniu, pomalowanym przeze mnie kolorami. Jem ostre. Biorę lekcje malarstwa. Budzę się każdego ranka z wiedzą, że moje życie wreszcie należy do mnie. Przejęcie kontroli nad własnym życiem, nawet w podeszłym wieku, jest możliwe.
Nie było jeszcze za późno.
Nigdy nie jest.