Tego samego wieczoru, przemierzając miasto, Camille zobaczyła znak: “Rekrutujemy”. Kawiarnia jest ciepła, jasna, zupełnie inna niż jego dawne miejsce pracy. Wchodzi nieśmiało, a potem opowiada swoją historię menedżerowi, Julienowi: swoją drogę i dzień, w którym wybrała dobroć zamiast surowych zasad.
Spojrzenie Juliena złagodniało. On nie tylko słucha: on rozumie. “Tutaj cenimy serce, nie tylko ręce,” mówi, po czym od razu proponuje jej pracę.
Trzyma przypinkę w kieszeni, teraz nie jako talizman na szczęście, lecz jako symbol: właściwego wyboru.
Nowe życie, łagodniejsze, bardziej ludzkie