Pewnej nocy przeglądałam jedną z tych stron na Facebooku o majsterkowaniu, które są aktywne nocą, i znalazłam genialny trik. Wiecie, taki blog, na którym siedzisz od godziny i nagle masz milion porad dotyczących remontów , o których nie wiedziałaś, że ich potrzebujesz, ale bez których nie możesz żyć. Ta wskazówka wymagała, aby rury spustowe w łazience były przykryte folią aluminiową. Z początku byłam sceptyczna – owijanie rur folią przypominało raczej kiepski projekt plastyczny z drugiej klasy niż prawdziwą naprawę domu. Ale jako ktoś, kto uwielbia lifehacki, które pozwalają trochę odetchnąć od codzienności (i czerpać z niej trochę radości), musiałam się z tym zmierzyć.
Ale po co w ogóle owijać rury odpływowe w łazience folią aluminiową? No, czekaj, posłuchaj…
Izolacja cieplna
Zacznijmy od izolacji od ciepła. Jeśli kiedykolwiek zdałeś sobie sprawę, jak zimne stają się rury w łazience zimą, nie jesteś sam. Może się to stać szybko — a co gorsza, jeśli zimne powietrze dostanie się, powiedzmy, z nieizolowanej szafy, może całkowicie zamarznąć rury. Jeden prosty trik? Owiń je folią aluminiową. Brzmi dziwnie, ale działa. Lśniąca powierzchnia odbija ciepło z powrotem do rur, dzięki czemu faktycznie utrzymują ciepło dłużej. Żałuję, że nie usłyszałem tego kilka lat temu. Pewnego mroźnego poranka zatoczyłem się do łazienki i odkryłem, że woda w mojej umywalce zamieniła się w czysty lód. Mówię o stanie stałym. To było jak próba spłukania wodą z lodowca”. Fatalne. Ten trik z folią mógłby oszczędzić mi tego kłopotu — i opłaty za hydraulika.
źródło: Przepisy Driki/Facebook
Zwalczanie szkodników
Teraz czas na zwalczanie szkodników. Tak, dobrze trafiłeś. Okazuje się, że myszy i insekty nie lubią folii aluminiowej. Wpływa ona na ich zmysły, szczególnie na dotyk i węch. Wyobraź sobie swoje rury jako miejsce, do którego małe diabły nie mają szans się dostać. Nie twierdzę, że w cudowny sposób uwolnisz dom od inwazji, ale to dodatkowa warstwa. Kilka dni temu latem miałem przykrą przygodę z myszą w łazience. Ale uwierz mi, na pewno nie chciałbym tego powtarzać. Kiedy natknąłem się na ten trik z folią, po prostu musiałem go wypróbować. Całkiem nieźle uszczelniłem te rury i od tamtej pory nie widziałem żadnych nieproszonych gości na imprezie.