Ciężar założeń
W kolejnych dniach ta scena ciągle wracała mi do głowy. Każdy szczegół nabierał nadmiernego znaczenia. Im więcej o tym myślałem, tym bardziej byłem przekonany, że mam rację. Moja pewność opierała się tylko na jednym: na tym, co myślałem, że widziałem.
Nie byłem świadomy jednego istotnego punktu: nie wiedziałem nic o rzeczywistości tej kobiety ani o tym, przez co przechodziła w tamtej chwili.
Prawda, po prostu

Pewnego deszczowego poranka przypadkiem spotkałem Camille w małej kawiarni w okolicy. Wahałem się, czy jej unikać, czy z nią rozmawiać, gdy była przede mną. Spokojnym, bezwinnym głosem wyjaśniła mi, że mężczyzna widziany w restauracji to jej brat, który przyszedł ją odwiedzić po długiej nieobecności.
Ale to nie wszystko. Powiedziała mi, że przechodzi przez bardzo delikatny okres osobisty, intymną walkę, której jeszcze nie znalazła siły, by dzielić się z mężem. Ta kolacja, ten śmiech, ta bliskość… To nie była ani tajemnica, ani zdrada, lecz moment wsparcia, konieczna nawiasz w trudnym okresie.
W tym momencie wszystkie moje pewności się rozpadły.