Dla Isabel…
To już nie był odległy głos.
Był obecnością.
Prawda.
Widoczne.
Człowieku.
Bo tego dnia…
przemoczony, upokorzony…
Nie stracił godności.
Ona to ujawniła.
I udowodnił coś, czego nikt nie zapomniał:
Ta prawdziwa moc…
Nie jest to ogłaszane.
Okazuje się, że…
Kiedy ktoś myśli, że nie patrzysz.