Po prostu zostawiam ślad
Ale jest też coś takiego, że niektórzy chcą po prostu oznaczyć jakieś miejsce. Może to być ich ziemia, może to być czyjaś ziemia. Ale postawienie buta oznacza zaznaczenie miejsca. Niezbyt agresywnie. Coś w stylu: „Mhm. Byłem tu”.
Ta sama koncepcja, co różowe flamingi w ogródku przed domem czy krasnale schowane pod żywopłotami. Niektórzy wybierają ozdoby ogrodowe. Inni wybierają buty stajenne, którymi łopatą odgarniali obornik. Wybierz swój klimat.
Pamiętając o dobrym koniu
To może Cię zaskoczyć. W kręgach hodowców koni but na słupku ogrodzenia oznacza, że koń odszedł. Dobry koń. Koń, który był czymś więcej niż zwierzęciem roboczym. Przyjaciel, towarzysz, kompan na długie przejażdżki i długie dni.
To nie jest głośna żałoba – tylko mały publiczny pokaz. Coś jak powiedzenie: „Konia już nie ma na pastwisku, ale pamiętam”. I każdy, kto zna, zrozumie.
Sposób komunikacji „Jestem w domu”
I o dziwo, czasami to po prostu praktyczny sposób na powiedzenie czegoś w rodzaju „Jestem w domu”. Nie ma SMS-a. Żadnej karteczki przyklejonej do drzwi wejściowych. Tylko buty wiszące na płocie. I każdy by się zgodził: „Tak, jestem tutaj i jestem w pobliżu, proszę wpaść, jeśli czegoś potrzebujesz”.
Sąsiedzi rozumieją. Tak jak flaga powiewająca na wietrze, mówiąca: „Nie zwracajcie na mnie uwagi, nie załatwiam sprawunków, pewnie pracuję przy traktorze albo siedzę i piję kawę na ganku”.
Buty, które pracowały, wykonały pracę i odpoczywały
But wiszący na słupku to wiele rzeczy. Użytek. Praca. Czy to był żart, rodzaj pomnika, czy po prostu coś, co pewnego dnia tam wisiało i o czym zapomniano – wciąż coś mówi. Nawet jeśli wszystkie te „czegoś” są już w połowie zniknięte i podziurawione.
Więc tak, kiedy następnym razem zobaczysz coś takiego – but zwisający z nieba i drut kolczasty na płocie – może pomyślisz sobie, że to coś więcej niż tylko dziwaczny, wiejski drobiazg. Może to jakiś ślad. Wspomnienie. Pozostałość po czyimś ciężkim dniu.
Albo to tylko but. Ale może to wystarczy.