Tydzień później pilot odpuścił w trakcie oglądanego programu. Poszedłem do biura Troya po baterie.
Otworzyłem szufladę i znalazłem schludny stos paragonów hotelowych, ukrytych pod starą pocztą.
Jednak Troy czasem podróżował do Kalifornii, więc nie martwiłem się, dopóki nie zobaczyłem, że hotel znajduje się w Massachusetts.
Wszystkie paragony były za ten sam hotel, ten sam numer pokoju… a daty były sprzed kilku miesięcy.
Usiadłem na krawędzi łóżka, wpatrując się w nie, aż zdrętwiały mi ręce.
Wszystkie paragony były za ten sam hotel.
Ciągle próbowałem znaleźć logiczne powody, dla których jedzie do Massachusetts, ale nie mogłem żadnych znaleźć.
Policzyłem ich. Jedenaście otrzymałem. Jedenaście podróży, o których skłamał.
Ściskało mi się w klatce piersiowej. Ręce mi drżały, gdy wykręcałam numer hotelu w telefonie.
“Dzień dobry. W czym mogę pomóc?”
“Cześć,” powiedziałem, starając się zachować spokój. Podałem mu pełne imię i nazwisko Troya i wyjaśniłem, że jestem jego nowym asystentem. “Muszę zarezerwować jego stały pokój.”
Zapisałem numer hotelu w telefonie.
Kontynuacja na następnej stronie
“Oczywiście,” odpowiedział konsjerż bez wahania. “Jest stałym gościem. Ten pokój jest praktycznie dla niego zarezerwowany. Kiedy chce przyjechać?” »
Nie mogłem oddychać.
“Ja… Zadzwonię ponownie,” zdołałem powiedzieć i się rozłączyłem.
***
Następnej nocy, gdy Troy wrócił do domu, czekałem na niego przy kuchennym stole z paragonami. Zatrzymał się jak nagle, wciąż trzymając klucze w ręku.
“Co się stało?” Zapytałem.
Czekałem przy kuchennym stole z paragonami.
Spojrzał na gazetę, potem na mnie.
“To nie to, co myślisz.”
“To powiedz mi, co to jest.”
Stał tam, z zaciśniętą szczęką, sztywnymi ramionami, wpatrując się w paragony, jakbym je tam położył, by go uwięzić.
“Nie zrobię tego,” powiedział w końcu. “Robisz z tego wielką sprawę.”
“To nie to, co myślisz.”
Kontynuacja na następnej stronie