Serce zabiło mi mocniej, gdy tylko to zobaczyłam. Czułam, że jest „zimne, ostre i ciężkie w mojej dłoni”, jak coś niebezpiecznego, co nie pasuje do zwykłego miejsca. Kształt wydawał się ostry i celowy, a ja nie mogłam zignorować niepokojącego uczucia, że to coś poważnego.
Kiedy o to zapytałem, tylko wzruszył ramionami i powiedział, że „nie ma pojęcia, co to jest”. Ta odpowiedź tylko pogorszyła sprawę. Mój umysł wypełnił się pytaniami i zacząłem wyobrażać sobie ukryte historie i sekrety, których nie znałem. Im dłużej się temu przyglądałem, tym bardziej wydawało mi się to „celowe”, jakby zostało starannie zaprojektowane do czegoś ważnego.