Coś było nie tak
W chwili, gdy wysiadłem z samochodu, zauważyłem coś niezwykłego.
Światło na ganku było zapalone.
Normalnie nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że wyraźnie pamiętałem, że wyłączyłem telefon, wychodząc rano.
Zatrzymałem się na chwilę, przekonując samego siebie, że musi być jakieś proste wytłumaczenie.
Może zapomniałem.
Być może odwiedził nas ktoś z rodziny.
Mimo to, dziwne uczucie ogarnęło mnie w żołądku.
Nieoczekiwany dźwięk
Otworzyłem drzwi wejściowe i wszedłem do środka.
W domu było ciemno i cicho.
Najpierw.
Wtedy to usłyszałem.
Słaby dźwięk dochodzący z góry.
Nie był na tyle głośny, abym mógł od razu go rozpoznać, ale wystarczył, żebym się zatrzymał.
Słuchałem uważnie.
I znowu to samo.
Delikatny ruch.
Skrzypienie.
Moje serce zaczęło walić.
Mieszkałem sam.