Zjadłem właśnie połowę pizzy, gdy coś niespodziewanie mocno wbiło mi się w zęby. zęby.
Na początku przestałem żuć i siedziałem zupełnie nieruchomo. To uczucie nie przypominało kawałka ciasta ani lekko przepieczonego wierzchu. To było coś o wiele twardszego, coś, co od razu wydawało się nie na miejscu. Kiedy ostrożnie wyciągnąłem przedmiot z ust i spojrzałem na niego, ogarnęła mnie fala niepokoju. Dziwny kawałek był poskręcany, poszarpany i zupełnie niepodobny do tego, czego spodziewałem się znaleźć w mrożonej pizzy.
Moja wyobraźnia natychmiast zaczęła uzupełniać luki.