Niektóre z najzabawniejszych momentów w życiu wynikają z całkowicie szczerego i niesfiltrowanego sposobu, w jaki dzieci postrzegają świat. W przeciwieństwie do dorosłych, nie rozumieją jeszcze zasad społecznych, ukrytych znaczeń ani skomplikowanych wyjaśnień. Zamiast tego interpretują wszystko dokładnie tak, jak je słyszą, wykorzystując jedynie wiedzę, którą dysponują w danym momencie. Rezultatem jest często połączenie niewinności, zagubienia i humoru, które rozśmiesza wszystkich wokół.
Klasycznym przykładem jest ciekawski trzyletni chłopiec siedzący obok kobiety w ciąży. Jak to dzieci często bywa, pyta o wszystko, co mu przyjdzie do głowy, nie przejmując się, czy zabrzmi to niegrzecznie.
Patrząc na jej brzuch, pyta: „Dlaczego wyglądasz tak grubo?”
Kobieta uśmiecha się, rozumiejąc, że pytanie wynika z czystej ciekawości, a nie ze złych manier.
„Noszę w sobie dziecko” – wyjaśnia łagodnie.
Chłopiec wpatruje się w nią przez chwilę, próbując przetworzyć tę nową informację. Na jego twarzy maluje się niepokój, gdy zadaje kolejne pytanie.
„Czy to dobre dziecko?”