To było w piwnicy: byłem tam z miotłą, wymiatałem pajęczyny i próbowałem odzyskać trochę miejsca, a tam, gdzie to było, był betonowy zbiornik.
To był duży, okrągły, betonowy obiekt, jakby zawsze tam był i czekał. Nie miałem pojęcia, co to było. Baza pieca? Schron przeciwbombowy? Coś złowieszczego?
Trochę kopania – w porządku, trochę gorączkowego googlowania – i w końcu rozgryzłem. Zbiornik był z betonu, w piwnicy. Pozostałość z czasów, gdy ludzie musieli zbierać deszczówkę, bo bieżąca woda nie była gwarantowana.
Deszczówka była źródłem wody
Mój dom został zbudowany na początku XX wieku . W tamtych czasach nie wszystkie domy miały dostęp do miejskiej wody. Zamiast tego zbierano deszczówkę z dachu do zbiorników. Ludzie zakopywali niektóre w ogródkach. Inni, jak ja, wbudowywali je bezpośrednio w piwnicę, aby woda nie zamarzała, polegając na solidności betonowego zbiornika.
Rury spustowe doprowadzały wodę i gromadziły ją w dużym, szczelnym betonowym zbiorniku. Niektóre były nawet wyposażone w filtry żwirowe lub węglowe. Używano jej do prania, sprzątania, a czasem do picia – filtrowanej lub niefiltrowanej.