“John, jak ma na imię twoja żona?”
“Esther, proszę pana.”
Mężczyzna przewrócił oczami, jakby próbował sobie coś przypomnieć.
“Hmm… Esther, Esther… To imię naprawdę mi coś mówi! Hahaha!
Jean lekko wzruszył ramionami, trochę zaskoczony, ale pozostał uprzejmy.
“Naprawdę? Może już ją gdzieś spotkałeś.
Mężczyzna wybuchnął śmiechem, wyraźnie rozbawiony własnym odbiciem.
Więcej na następnej stronie