Jean wzruszył ramionami, uśmiechając się:
“Może się nie rymuje…” Ale najważniejsze jest to, że nas to rozśmiesza!
Atmosfera stała się swobodna i przyjazna. Obaj mężczyźni kontynuowali rozmowę, wymieniając się anegdotami i żartami, po prostu ciesząc się chwilą.
Czasem nie liczą się idealne słowa czy najbardziej logiczne żarty, lecz po prostu przyjemność dzielenia się lekką chwilą z kimś.
I tamtego dnia, nawet bez rymu, znaleźli dobry powód do śmiechu.