Po chwili zapytałam: “Chcesz być częścią życia Hope?”
Spojrzał gwałtownie w górę. “Tak. Zdecydowanie. Będę przy niej. Po prostu… Potrzebuję pomocy. Nie mamy nikogo innego. »
Skinąłem głową. “Dobrze. Więc nie znikaj tak tak, Andy.” »
“Nie zrobię tego,” mówi. “Przysięgam.”
Tego wieczoru wróciłem do domu, Andy jechał za nami swoim pickupem. Paul czekał na nas na podjeździe.
Zobaczył Andy’ego i wskazał na niego. “Ty!”
Podniosłem Hope na ręce. “Nie masz tu nic do powiedzenia, Paul.”
Zignorował mnie. “Zrujnowałeś życie mojego dziecka! Gdzie ona teraz jest?!” »
Andy zbladła, ale stała niewzruszona. “Nie. Jen mnie kochała. Twoja duma wszystko zepsuła.” »
Paul podszedł do niego.
“Nie rób tego,” powiedziałem.
Zatrzymał się.
Spojrzałem mu prosto w oczy. “Ciągle mówiłeś mi, że jej nie ma. Nie odeszła. Była po prostu gdzieś, gdzie twoja duma nie mogła jej dosięgnąć. »