Czy zdarzyło ci się kiedyś wziąć do ręki starego pluszowego misia z dzieciństwa lub inną pluszową zabawkę i usłyszeć dźwięk, który dobrze znasz? Może powiedział ci: „Kocham cię!” albo zaśpiewał melodię, która cię uśpiła. Cóż, jeśli tak, to masz szczęście. To dlatego, że jedną z najbardziej ukrytych i cenionych technologii z czasów naszego dzieciństwa jest krtań pluszowego zwierzęcia.
Ktoś może w pewnym momencie nawet nie zauważyć tego małego przedmiotu, który zazwyczaj nie jest zbyt ważny. Jednak kryje on w sobie klucz do tego, jak powstały nasze ukochane misie i inne zabawki. Na dłoni ten mały, plastikowy gadżet sprawia, że zwykły pluszak wydaje się niemal żywy. To dusza tej zabawki. Choć ukryty, odgrywa kluczową rolę w tworzeniu zabawy.
źródło: eBay
Mowa w pluszowych maskotkach to dość proste, a jednocześnie niezwykłe urządzenie. Ktoś często ładuje do tych małych gadżetów – zasilanych bateryjnie lub czasami mechanicznie – określoną wiadomość, piosenkę lub głos. W starszych modelach, na przykład tym pokazanym na zdjęciu, stosuje się śruby. Łączą one obudowę, chroniąc w ten sposób układ dźwiękowy i głośnik.
Jeśli ktoś ściśnie lub naciśnie urządzenie, nawiązuje ono połączenie i odtwarza nagrany dźwięk. Chociaż współczesne klateczki głosowe mogą generować kilka dźwięków, starsze wersje posiadają jedynie kilka krótkich fraz lub melodii. Jednak korzyści sentymentalne, jakie dawały swoim właścicielom, były bardzo duże.